Audyt Google Ads: Jak przestać finansować „naukę” algorytmu za Twoje pieniądze? (Edycja 2026)
Kluczowe wnioski
– Audyt Google Ads (dawniej Google AdWords) to nie kosmetyka, ale sądowa analiza wydatków. Weryfikujemy, czy Twoje pieniądze budują Twój biznes, czy tylko realizują kwartalne cele przychodowe platformy reklamowej.
– Prawidłowo przeprowadzony audyt pozwala obniżyć koszty (nawet o 30-40%) poprzez odcięcie „pasożytniczego” ruchu z kampanii Performance Max i sieci partnerskiej, który sztucznie pompuje statystyki.
– W 2026 roku audyt wykracza poza słowa kluczowe. To weryfikacja jakości danych (Consent Mode v2), struktury pod AI oraz wydajności algorytmów licytujących.
– Audyt to konieczność, gdy ROAS spada mimo rosnącego budżetu, lub gdy system raportuje konwersje, których nie widzisz w kasie (tzw. over-attribution).
– Koszt? Profesjonalna analiza (2500–5000 zł) zwraca się zazwyczaj w pierwszym miesiącu po wdrożeniu poprawek – to najszybszy zwrot z inwestycji w Twoim marketingu.
– Proces obejmuje bezlitosną analizę konkurencji – sprawdzimy, gdzie rywale przepalają budżet, abyś Ty nie musiał popełniać ich błędów.

Twój budżet krwawi, a Ty prawdopodobnie nawet o tym nie wiesz. Statystyki są nieubłagane: nawet 40% wydatków w Google Ads to „puste kalorie” – kliknięcia botów, przypadkowe wyświetlenia w grach mobilnych lub reklamy wyświetlane użytkownikom, którzy i tak by kupili (kanibalizacja brand’u).
Tysiące firm wciąż wierzy, że „algorytm zrobi wszystko sam”. To błąd. Algorytm Google ma na celu maksymalizację zysku Google, nie Twojego. Audyt Google Ads to jedyne narzędzie, które pozwala odzyskać kontrolę nad maszyną i wymusić na niej dowożenie realnego zysku, a nie tylko ładnych wykresów.
Czym naprawdę jest Audyt Google Ads? (Nie, to nie to samo co optymalizacja)
Wielu marketerów myli audyt z optymalizacją. To błąd, który kosztuje fortunę.
- Optymalizacja to codzienne dokręcanie śrubek: wykluczanie fraz, testowanie nagłówków, korekty stawek.
- Audyt Google Ads to sprawdzenie, czy cała maszyna w ogóle jedzie w dobrym kierunku. To „Stress Test” dla Twojej strategii.
W 2026 roku, gdy większość procesów jest zautomatyzowana, audyt nie polega już tylko na szukaniu literówek w reklamach. To cyfrowa inżynieria wsteczna. Wchodzimy pod maskę algorytmów (Performance Max, Demand Gen, Broad Match z Smart Biddingiem), aby sprawdzić, czy sztuczna inteligencja Google realizuje Twoje cele biznesowe, czy tylko własne cele „wydawania budżetu”.

Prawdziwy audyt to brutalne „sprawdzam” dla:
- Fundamentów: Czy struktura konta pozwala algorytmom na naukę, czy je dławi? (tzw. Data Density). I myślę, że tu warto odrobinę rozwinąć temat.
Co to w praktyce oznacza, że „struktura dławi algorytm”?
W 2026 roku sztuczna inteligencja Google (Smart Bidding) przypomina genialnego analityka cierpiącego na amnezję – aby skutecznie optymalizować stawki, potrzebuje wyraźnych, powtarzalnych wzorców, czyli odpowiedniej gęstości danych (Data Density).
Jeśli Twoje konto wciąż opiera się na archaicznej strukturze rozbitej na dziesiątki mikrokampanii (gdzie na każdą przypada ledwie jedna konwersja w miesiącu), sztucznie „głodzisz” system, uniemożliwiając mu wyjście z fazy uczenia się. Algorytm pozbawiony twardych danych strzela na oślep i drastycznie zawyża koszty pozyskania klienta (CPA).
Profesjonalny audyt weryfikuje, czy konto można skonsolidować. Łącząc rozdrobnione kampanie w kilka potężnych, zasilonych budżetem filarów, dostarczamy maszynie masy krytycznej rzędu kilkudziesięciu konwersji w krótkim czasie. Wtedy AI natychmiast „łapie” wzorzec Twojego idealnego klienta i zaczyna licytować bezlitośnie precyzyjnie.
Utrzymywanie dziś poszatkowanego konta z budżetami po 10 zł dziennie to nie „precyzyjne targetowanie” – to cyfrowe samobójstwo polegające na dławieniu algorytmu, za które płacisz własnymi pieniędzmi. - Jakości danych: Czy karmisz system „śmieciowymi” konwersjami, przez co AI uczy się pozyskiwać bezwartościowy ruch?
- Wszystkich formatów: Od klasycznego Search (Wyszukiwarka), przez Display, aż po „czarne skrzynki” typu Performance Max i kampanie wideo.
Dlaczego zewnętrzny audyt jest lepszy niż wewnętrzny przegląd? Bo eliminuje „ślepotę twórcy”. Zespół, który prowadzi konto na co dzień, często nie widzi błędów, bo „zawsze tak robiliśmy”. Zewnętrzny audytor nie ma sentymentów – ma tylko dane.

Dlaczego Twój biznes krwawi (panel Google Ads Ci o tym nie powie)?
Powiedzmy to wprost: Identyfikacja marnotrawstwa budżetu to dopiero wierzchołek góry lodowej. W 2026 roku, gdy Google Ads dąży do pełnej automatyzacji, audyt to jedyny sposób na odzyskanie kontroli nad Twoimi pieniędzmi.
Badania są bezlitosne: przeciętne konto przepala 30-40% budżetu. Ale nie chodzi już tylko o nieefektywne słowa kluczowe. Dziś pieniądze uciekają w bardziej wyrafinowany sposób:
- Kampanie Performance Max kanibalizują Twój brand (płacisz za klientów, którzy i tak wpisali nazwę Twojej firmy).
- Algorytmy „optymalizują” się pod tanie, ale bezwartościowe konwersje (np. spamowe formularze), sztucznie pompując rentowność kampanii na papierze.
- Targetowanie rozlewa się na przypadkowe aplikacje mobilne i sieć Display, gdzie kliknięcia są tanie, ale sprzedaż zerowa.
Audyt to detoks dla Twojego konta. Wykrywamy błędy, które blokują konwersje – od źle wdrożonego Consent Mode v2 (przez co tracisz dane), po błędne strategie stawek, które licytują zbyt agresywnie tam, gdzie nie powinny. Zamiast dosypywać budżetu do dziurawego wiadra, uszczelniamy je. Efekt? Wyższy zwrot z inwestycji (ROAS) bez wydawania ani złotówki więcej.
Kiedy wcisnąć przycisk „STOP” i zlecić audyt? (Lista kontrolna)
Większość firm zleca audyt, gdy widzi pożar. To błąd. Czekanie na spadek wskaźników efektywności o 20% to w e-commerce wieczność. Oto sytuacje, w których audyt jest biznesową koniecznością:
- „Efekt Szklanego Sufitu”: Zwiększasz budżet, ale sprzedaż stoi w miejscu? To znak, że algorytmy nie wiedzą, gdzie szukać nowych klientów. Skalowanie chaosu to najszybsza droga do bankructwa.
- Wzrost kosztów pozyskania klienta (CPA): Jeśli płacisz coraz więcej za to samo, Twoja strategia marketingowa przestała działać. Może to wina konkurencji, a może Twoje reklamy „zmęczyły” grupę odbiorców.
- Wdrożenie Performance Max / Demand Gen: Jeśli oddałeś stery sztucznej inteligencji i nie zaglądałeś pod maskę przez 3 miesiące – audyt jest obowiązkowy. Musisz sprawdzić, czy AI nie „idzie na łatwiznę”.
- Zmiana Agencji lub Pracownika: Zasada „Ufaj, ale sprawdzaj”. Przejęcie konta to idealny moment na „otwarcie szafy” i wyrzucenie z niej trupów.
- Start Nowego Sezonu / Produktu: Zanim odkręcisz kurek z pieniędzmi na Q4 lub Black Friday, upewnij się, że struktura konta wytrzyma to obciążenie.
Pro Tip: Nie traktuj audytu jak kary. To inwestycja. Dobrze przeprowadzony audyt potrafi sfinansować się sam w ciągu pierwszych 30 dni – po prostu z oszczędności, które wygeneruje.
Sprawdźmy razem, czy Twoje Ads’y mają sens?
Zobaczę Twoje dane i powiem wprost, co można poprawić i ile to może dać zysku.
Umów krótką rozmowęCo dokładnie prześwietlamy? (Anatomia Audytu 2026)
Większość „darmowych audytów” ogranicza się do wygenerowania automatycznego raportu z narzędzia. My robimy coś zupełnie innego. Wchodzimy w rolę chirurga. Oto 5 filarów, na których opiera się nasz audyt:
1. Architektura Konta: Konsolidacja vs. Fragmentacja
Czy Twoje konto przypomina „szufladę ze skarpetkami”, gdzie wszystko jest osobno? Błąd. W 2026 roku algorytmy Smart Bidding potrzebują masy krytycznej danych.
- Co sprawdzamy: Czy nie „dusisz” algorytmu zbyt drobnym podziałem kampanii (over-segmentation). Często łączymy 10 małych kampanii w jedną silną, co natychmiast poprawia szybkość uczenia się AI i obniża CPA.
- Struktura PMax: Czy kampanie Performance Max mają logicznie wydzielone grupy zasobów (Asset Groups) pod konkretne grupy sprzedażowe, czy wrzuciłeś wszystko do jednego worka?
2. Analityka i „Higiena Danych” (Data Integrity)
To najważniejszy punkt. Algorytm jest tak mądry, jak dane, które mu dostarczysz (Garbage In, Garbage Out).
- Konwersje: Czy mierzysz to, co przynosi zysk (zakup, kwalifikowany lead), czy „puste” mikro-konwersje (wizyta na stronie kontaktu, 30 sekund na stronie)?
- Server-Side Tracking & Enhanced Conversions: Weryfikujemy, czy Twoje konto jest odporne na blokowanie cookies (ITP/ETP). Jeśli w 2026 roku polegasz tylko na pikselu w przeglądarce, tracisz nawet 30% danych o sprzedaży.
- Consent Mode v2: Brutalna weryfikacja. Jeśli nie masz tego wdrożonego poprawnie, Google po prostu odcina Cię od funkcji remarketingowych.
3. Strategia „Słów” i Sygnałów
Zapomnij o starym podejściu „jedno słowo = jedna grupa reklam”. To prehistoria.
- Weryfikacja Broad Match: Sprawdzamy, czy Twoje dopasowania przybliżone działają w symbiozie ze Smart Biddingiem, czy przepalają budżet na zapytania typu „darmowe…” lub „chomikuj…”.
- Audyt Sygnałów (Audience Signals): Czy karmisz kampanie PMax danymi o Twoich najlepszych klientach (listy Customer Match)? Bez tego algorytm strzela na oślep.
4. Jakość Kreacji (Creative Excellence Audit)
W erze AI to kreacja jest nowym targetowaniem. Algorytm znajdzie klienta, ale to Twoja reklama musi go przekonać.
- Analiza Zasobów: Czy Twoje wideo w PMax to profesjonalny materiał, czy automatycznie wygenerowany przez Google „pokaz slajdów”, który niszczy wizerunek marki?
- Copywriting: Czy nagłówki reklam mówią o korzyściach („Oszczędź 20% czasu”), czy tylko o cechach („Niebieski odkurzacz 2000W”)?
5. Bezpieczeństwo Budżetu (Brand Safety & Exclusions)
- Raport „Gdzie wyświetlały się reklamy”: Znajdziemy i wykluczymy setki aplikacji mobilnych dla dzieci i stron z fake newsami, które „wysysają” Twój budżet w sieci Display i YouTube.
- Analiza Kanibalizacji: Sprawdzimy, czy Twoje własne reklamy nie podbijają stawek na Twoją nazwę brandową (Brand Bidding), kiedy masz silną pozycję w wynikach organicznych.
Pro Tip: Szpiegostwo Przemysłowe (Legalne) Nie zgadujemy, co robi konkurencja. Używamy Analizy Aukcji (Auction Insights), aby pokazać Ci czarno na białym:
- Kto zabiera Ci wyświetlenia (Impression Share)?
- Kto licytuje agresywniej na „Twoim podwórku”?
- Czy pojawił się nowy gracz, który cicho podbija stawki CPC w całej branży?
Wskazówka: Google Transparency Center to dopiero początek. W audycie zestawiamy Twoje kreacje z kreacjami lidera rynku i pokazujemy, dlaczego on ma wyższy CTR (klikalność), a Ty płacisz więcej za kliknięcie.

Wielka Checklista Audytu 2026 (Zrób to sam)
Zanim zatrudnisz agencję, sprawdź te 17 punktów. Jeśli przy 5 z nich zaznaczysz „NIE” lub „NIE WIEM” – tracisz pieniądze.
I. Konfiguracja i Bezpieczeństwo
- [ ] Czy konto jest połączone z GA4 i Google Merchant Center?
- [ ] Czy masz wdrożony Consent Mode v2 (tryb Advanced)?
- [ ] Czy wykluczyłeś lokalizacje, do których nie wysyłasz towaru (częsty błąd: targetowanie „Polska” łapie też osoby „zainteresowane Polską” mieszkające w USA)?
- [ ] Czy na poziomie konta wykluczone są kategorie wrażliwe (tragedie, konflikty, treści seksualne) w sieci Display?
- [ ] Czy skrypt sprawdzający poprawność adresów URL (Link Checker) działa i monitoruje błędy 404?
II. Struktura i Słowa Kluczowe
- [ ] Czy Wynik Jakości (Quality Score) dla kluczowych fraz wynosi > 7/10?
- [ ] Czy stosujesz wykluczające słowa kluczowe (Negative Keywords) na poziomie list, a nie tylko pojedynczych kampanii?
- [ ] Czy w kampaniach Search struktura nagłówków odpowiada zapytaniu użytkownika (H1 w reklamie = H1 na Landing Page)?
- [ ] Czy frazy w dopasowaniu ścisłym (Exact Match) nie są kanibalizowane przez dopasowanie przybliżone (Broad Match) w innej kampanii?
III. Performance Max i Automatyzacja
- [ ] Czy w kampanii PMax masz wykluczony brand (żeby nie płacić za wpisanie nazwy Twojej firmy)?
- [ ] Czy grupy zasobów (Asset Groups) mają min. 4-5 różnych nagłówków i 3 formaty grafik?
- [ ] Czy wideo w PMax to Twój materiał, czy automatycznie wygenerowany „pokaz slajdów” (który wygląda fatalnie)?
- [ ] Czy używasz Sygnałów Odbiorców (Audience Signals) opartych na własnych listach klientów?
IV. Analityka i Atrybucja
- [ ] Czy mierzysz tylko makro-konwersje (zakup), czy też mikro-konwersje, które mogą mylić algorytm?
- [ ] Czy używasz importu konwersji offline (np. dla leadów, które zamknęły się przez telefon)?
- [ ] Czy model atrybucji to „Data-Driven” (oparty na danych)?
- [ ] Czy weryfikujesz współczynnik odrzuceń (Bounce Rate) dla ruchu z reklam płatnych (czy nie jest podejrzanie wysoki >90%)?

Nie audytujemy w próżni: Dlaczego Twój Landing Page zabija konwersję?
Możesz mieć najlepiej skonfigurowane konto Google Ads na świecie. Możesz mieć Quality Score 10/10. Ale jeśli po kliknięciu użytkownik trafia na ścianę, Twoje pieniądze lądują w ognisku.
W ramach audytu kampanii Google Ads musimy wejść na Twoją stronę. Oto co sprawdzamy i co zazwyczaj jest do wymiany:
1. Test „3 Sekund” (Above the Fold)
Użytkownik mobilny w 2026 roku ma koncentrację złotej rybki.
- Błąd: Po wejściu na stronę widzę wielkie logo, menu hamburgerowe i stockowe zdjęcie uśmiechniętej pani. Gdzie jest produkt? Gdzie przycisk?
- Wymóg Audytu: Na pierwszym ekranie smartfona (bez przewijania) musi znaleźć się: Nagłówek (Obietnica), Zdjęcie Produktu/Usługi i Przycisk CTA (Wezwanie do działania).
2. Prędkość to Pieniądz (Core Web Vitals)
Google Ads oficjalnie penalizuje wolne strony niższym Wynikiem Jakości.
- Diagnostyka: Jeśli Twój sklep ładuje się 3.5 sekundy na 4G, tracisz 40% ruchu zanim ktokolwiek zobaczy Twoją ofertę. Płacisz za kliknięcie, które kończy się natychmiastowym wyjściem (Bounce).
- Narzędzie: Nie wierzymy „na słowo”. Używamy raportu PageSpeed Insights i sprawdzamy Time to Interactive.
3. Formularze Grozy
- Błąd: Pytasz klienta o imię, nazwisko, nazwę firmy, NIP, miasto, kod pocztowy i kolor oczu… żeby pobrał darmowego ebooka.
- Zasada: Każde dodatkowe pole w formularzu obniża konwersję o 10-15%. Audyt weryfikuje zasadność każdego pola. Jeśli nie jest krytyczne – wylatuje.

Konfiguracja „Podstępna”: 5 ustawień, które musisz wyłączyć NATYCHMIAST
Kiedy tworzysz nową kampanię, Google podsuwa Ci ustawienia domyślne. Są one świetne… dla przychodów Google. Dla Ciebie są zabójcze. Podczas audytu szukamy tych 5 „min”:
1. Lokalizacja: „Zainteresowani” vs „Obecni”
- Domyślnie: Google targetuje osoby „obecne w lokalizacji LUB zainteresowane nią”.
- Efekt: Twoja lokalna pizzeria w Radomiu wyświetla się komuś w Bombaju, kto wpisał „pogoda Radom”.
- Naprawa: Wymuszamy zmianę na: „Obecność: Osoby znajdujące się w Twojej lokalizacji docelowej”.
2. Automatyczne Stosowanie Rekomendacji (Auto-Apply)
To plaga roku 2026.
- Mechanizm: Google sugeruje zmiany (nowe słowa, zmiana stawek). Jeśli ich nie odrzucisz, po 7 dniach wdrażają się same.
- Zagrożenie: System potrafi sam dodać setki słów kluczowych w dopasowaniu przybliżonym, rozdymając budżet 3-krotnie. Audyt sprawdza historię zmian pod kątem „Auto-Apply”.
3. Rozszerzenie sieci Display w kampaniach Search
- Domyślnie: Zakładając kampanię w wyszukiwarce, Google „z automatu” zaznacza checkbox „Sieć Reklamowa Google”.
- Efekt: Twoje precyzyjne reklamy tekstowe zaczynają się wyświetlać jako brzydkie banery na przypadkowych blogach. CTR spada na łeb, budżet wyparowuje.
4. „Optymalizowane” targetowanie w Display
Google twierdzi, że znajdzie Ci ludzi „podobnych” do Twoich ustawień. W praktyce często ignoruje Twoje ustawienia demograficzne, żeby wydać budżet tam, gdzie jest tanio (np. w aplikacjach dla dzieci).
5. URL Options & Tracking Templates
Czy wiesz, skąd dokładnie przyszedł klient? Jeśli pole „Szablon śledzenia” jest puste, jesteś ślepy. W audycie wdrażamy standard UTM, abyś w CRM widział nie tylko „Google”, ale „Google -> Kampania Zimowa -> Reklama A -> Wersja Mobilna”.

Automatyzacja: Czy Twoje konto obsługuje człowiek, czy cyborg?
W 2026 roku ręczne zarządzanie stawkami to archaizm. Ale poleganie w 100% na AI Google to naiwność. Profesjonalne konta wykorzystują Skrypty Google Ads, które działają jak „bezpieczniki”.
Podczas audytu sprawdzamy, czy masz wdrożone podstawowe skrypty ratunkowe:
- Link Checker: Skrypt, który co godzinę sprawdza, czy Twoje reklamy nie prowadzą do stron z błędem 404. Nie ma nic gorszego niż płacenie za ruch na nieistniejącą stronę (np. po usunięciu produktu).
- Anomaly Detector: Jeśli nagle, o 3:00 w nocy, wydatki wzrosną o 500% (błąd algorytmu), skrypt to wykryje i zapauzuje konto, zanim stracisz majątek.
- Quality Score Tracker: Narzędzie, które historycznie zapisuje Wynik Jakości. Dzięki temu wiemy, czy zmiany na stronie pomogły, czy zaszkodziły.
- N-Gram Analysis: Skrypt analizujący ciągi wyrazów w zapytaniach. Pozwala odkryć, że np. każde zapytanie zawierające słowo „opinia” lub „forum” nigdy nie konwertuje – i wykluczyć je masowo.
Jeśli Twoja obecna agencja nie używa skryptów – płacisz za ich manualną, powolną pracę.

Jak wygląda proces audytu? (Oś czasu)
Nie wróżymy z fusów. Nasz audyt to ustandaryzowany proces operacyjny.
Dzień 1: Inwentaryzacja i Dostęp
- Podpięcie konta do naszego Centrum Klienta (MCC).
- Import danych do zewnętrznych narzędzi analitycznych (np. Looker Studio, Optmyzr,).
- Wywiad z klientem: „Co jest Twoim prawdziwym celem?” (Często klient myśli, że chce kliki, a tak naprawdę potrzebuje ROAS na poziomie 400%, żeby przetrwać).
Dzień 2-3: Głębokie Nurkowanie (Deep Dive)
- Ręczna analiza raportu „Wyszukiwane hasła” z ostatnich 365 dni (szukamy wzorców marnotrawstwa).
- Analiza aukcji: Kto wchodzi Ci w paradę?
- Weryfikacja ustawień technicznych (konwersje, remarketing).
Dzień 4: Symulacja Klienta (Mystery Shopping)
- Klikamy w Twoją reklamę (nie martw się, zwrócimy Ci ten koszt w wiedzy).
- Przechodzimy całą ścieżkę zakupową.
- Sprawdzamy, czy maile transakcyjne dochodzą, czy remarketing nie „prześladuje” nas po zakupie.
Dzień 5: Opracowanie Strategii Naprawczej
- To tutaj powstaje dokument PDF w którym omawiamy wnioski.
- Nie dajemy tylko listy błędów. Dajemy priorytety: „To zmień DZIŚ, to zmień w przyszłym tygodniu”.

Galeria Grozy: 3 Błędy, które kosztowały naszych klientów fortunę
Podczas audytów widzieliśmy rzeczy, o których nie śniło się filozofom. Oto ku przestrodze:
1. „Kanibal z przypadku” (Branża: Odzież)
- Objaw: Klient chwalił się ROAS na poziomie 2000% w kampanii Performance Max.
- Diagnoza: Audyt wykazał, że 95% budżetu tej kampanii szło na frazę „Nazwa Sklepu”. Klient płacił za użytkowników, którzy i tak chcieli wejść na jego stronę.
- Rozwiązanie: Wykluczenie brandu z PMax i przeniesienie go do taniej kampanii w sieci wyszukiwania.
- Efekt: ROAS spadł do realnego 600%, ale przychód całkowity sklepu wzrósł, bo budżet zaczął pozyskiwać nowych klientów.
2. „Ślepy Snajper” (Branża: Deweloper)
- Objaw: Setki leadów miesięcznie, ale zerowa sprzedaż mieszkań.
- Diagnoza: Kampania Display była ustawiona na „Optymalizację pod kliknięcia” w aplikacjach mobilnych (głównie gry dla dzieci). „Klienci” to były 5-latki klikające w baner, żeby dostać dodatkowe życie w grze.
- Rozwiązanie: Wykluczenie kategorii aplikacji mobilnych i zmiana celu na „Wypełnienie formularza”.
- Efekt: Spadek liczby leadów o 80%, wzrost jakości leadów o 1000%.
3. „Angielski Pacjent” (Branża: B2B)
- Objaw: Kampania na Polskę generowała ruch z Indii i USA.
- Diagnoza: Ustawienie lokalizacji: „Osoby obecne w lokalizacji LUB zainteresowane nią”.
- Rozwiązanie: Zmiana na „Obecność: Osoby znajdujące się w Twojej lokalizacji docelowej”.
- Efekt: Oszczędność 4000 zł miesięcznie na pustych kliknięciach.
Inwestycja vs. Koszt: Ile naprawdę wart jest audyt?
Na rynku znajdziesz „darmowe audyty”. Uważaj na nie. W 99% przypadków to automatycznie wygenerowane raporty, które służą tylko jednemu: żeby sprzedać Ci obsługę agencji. Automat nie zrozumie Twojego biznesu, nie oceni jakości leadów ani nie wyłapie niuansów w strategii AI.
Profesjonalny audyt strategiczny w 2026 roku to koszt rzędu 2500 – 5000 PLN netto. Dlaczego tyle? Bo to nie jest koszt. To inwestycja z natychmiastowym zwrotem.
- Jeśli wydajesz 20 000 zł miesięcznie na reklamy, a audyt uszczelni system o 20% (co jest standardem), usługa zwraca się w pierwszym miesiącu.
- Każdy kolejny miesiąc to czysty zysk, który wcześniej oddawałeś Google’owi walkowerem.

Co otrzymasz w paczce? (To nie jest tylko PDF)
Nie dostaniesz od nas „listy błędów”. Dostaniesz Plan Naprawczy (Recovery Roadmap):
- Raport Stanu Zero: Brutalna ocena obecnej sytuacji (zrzuty ekranu, twarde dane).
- Macierz Priorytetów: Podział zadań na „Quick Wins” (zrób to dziś, by odzyskać budżet) i „Long Term Strategy” (budowa przewagi).
- Weryfikacja Trackingu: Certyfikat poprawności danych (Server-Side, Consent Mode). Bez tego nie ruszysz dalej.

Podsumowanie: Czy stać Cię na brak audytu?
W ekosystemie Google Ads (2026) nie ma miejsca na „jakoś to będzie”. Algorytmy są bezlitosne – jeśli wyczują słabość Twojej konfiguracji, wykorzystają ją, by maksymalizować zysk platformy, a nie Twój.
Zadaj sobie jedno pytanie: Czy jesteś pewien, że każde 1000 zł wydane w tym miesiącu przyniosło Ci maksymalny możliwy zwrot? Jeśli zawahałeś się choć przez chwilę – Twoje konto prawdopodobnie przecieka.
Nie pozwól, by konkurencja przejęła Twoich klientów za ułamek Twoich kosztów. Przestań zgadywać. Zacznij zarabiać na twardych danych.
Sprawdźmy razem, czy Twoje Ads’y mają sens?
Zobaczę Twoje dane i powiem wprost, co można poprawić i ile to może dać zysku.
Umów krótką rozmowęAudyt Google Ads – Najczęściej Zadawane Pytania (FAQ)
Czy audyt Google Ads jest jednorazowy?
Nie. W 2026 roku ekosystem zmienia się co kwartał. Zalecamy „przegląd techniczny” co 6 miesięcy lub przy każdej większej zmianie algorytmów Google.
Czym różni się audyt darmowy od płatnego?
Darmowy audyt to zazwyczaj wydruk z automatu, który wskazuje ogólne błędy (np. „brak opisu”). Płatny audyt wykonuje Strateg, który rozumie Twój biznes, marżowość produktów i sezonowość. To różnica między wizytą u mechanika a wydrukiem z komputera pokładowego.
Czy muszę dać dostęp do konta?
Tak. Nie da się przeprowadzić rzetelnego audytu na „zrzutach ekranu”. Potrzebujemy dostępu w trybie „Tylko do odczytu” (Read Only) oraz dostępu do Google Analytics 4. Podpisujemy NDA (umowę o poufności).
Ile czasu trwa audyt?
Rzetelna analiza zajmuje od 5 do 7 dni roboczych. To proces manualnego przekopywania się przez historię zmian, logi serwerowe i raporty aukcji.
